Benzyna E10 jest dziś standardem na polskich stacjach. Zawiera do 10% bioetanolu
i w samochodach przystosowanych do jej stosowania może być normalnie używana. Bioetanol zawarty w paliwie ma właściwość, o której większość kierowców na co dzień nie myśli: łatwo wiąże wodę.

I właśnie dlatego współczesny układ paliwowy warto traktować podobnie jak układ smarowania. Nie czekać na pierwsze objawy, ale regularnie dbać o jego czystość i kondycję.
Czy paliwo rzeczywiście może stracić część swoich właściwości? Co mają z tym wspólnego wilgoć, temperatura i bioetanol? Wyjaśnia Szymon Grabe-Zaremba, Dyrektor Serwisów Škoda Plichta.
E10, woda i oktany. Co właściwie dzieje się w zbiorniku?
Bioetanol zawarty w E10 łatwiej wiąże wodę niż sama benzyna. Niewielka ilość wilgoci
nie oznacza od razu problemu. Paliwo jest przygotowane do pracy w normalnych warunkach eksploatacji.
Sytuacja zmienia się jednak wtedy, gdy wody pojawi się więcej lub zmienią się warunki, między innymi temperatura.
W pewnym momencie może dojść do tzw. separacji faz. Woda wraz z częścią etanolu oddziela się wtedy od benzyny i tworzy cięższą warstwę w dolnej części zbiornika.
I właśnie tutaj robi się ciekawie.
Etanol ma wysoką liczbę oktanową. Jeżeli część etanolu zostanie oddzielona od benzyny
wraz z wodą, pozostała warstwa paliwa może mieć niższą liczbę oktanową niż wcześniej.
„Kierowca tankuje benzynę 95 i zakłada, że dokładnie takie paliwo przez cały czas znajduje się w zbiorniku. Tymczasem przy niekorzystnych warunkach skład mieszaniny może się zmienić. Jeśli dochodzi do separacji wody i etanolu, pozostała benzyna może mieć niższą odporność
na spalanie stukowe” – wyjaśnia Szymon Grabe-Zaremba, Dyrektor Serwisu Škoda Plichta.
Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że każde E10 automatycznie traci oktany. Pokazuje jednak, dlaczego kondycja paliwa i obecność wody w układzie nie są dla nowoczesnego silnika obojętne.
Nie tylko auta stojące miesiącami
Problem często kojarzymy z samochodami, które przez wiele tygodni stoją nieużywane.
To zbyt duże uproszczenie.
Na warunki panujące w zbiorniku wpływa również codzienny sposób eksploatacji samochodu. Wielokrotne cykle nagrzewania i chłodzenia, zmiany temperatur otoczenia, częste tankowanie niewielkich ilości paliwa czy regularna jazda z bardzo niskim jego poziomem powodują, że warunki wewnątrz zbiornika stale się zmieniają.
Nie świadczy to jednak o tym, że jazda na rezerwie natychmiast powoduje pojawienie się wody w paliwie. Jest jednak kolejnym powodem, dla którego nie warto traktować zbiornika i układu paliwowego jako elementów całkowicie bezobsługowych.
„Z punktu widzenia serwisu ważne jest nie tylko to, jakie paliwo tankujemy, ale też w jakich warunkach pracuje ono później w samochodzie. Dlatego przy regularnym przeglądzie warto zadbać również o układ paliwowy, zanim pojawią się pierwsze objawy jego zanieczyszczenia” – mówi Szymon Grabe-Zaremba, Dyrektor Serwisu Škoda Plichta.
Jeszcze ważniejsze są osady na wtryskiwaczach
Wilgoć i stabilność paliwa to tylko część zagadnienia.
Nowoczesny silnik wymaga bardzo precyzyjnego dawkowania paliwa. Wtryskiwacze mają niewielkie otwory i odpowiadają za odpowiednie rozpylenie benzyny w cylindrze.
Z czasem mogą pojawiać się na nich osady związane z paliwem i procesem spalania. Kierowca zwykle nie zauważa tego od razu.
Elektronika samochodu przez pewien czas może korygować sposób pracy silnika. Dopiero później mogą pojawić się bardziej widoczne objawy: nierówna praca, wyższe zużycie paliwa, pogorszenie reakcji na gaz czy wzrost emisji.
„Wtryskiwacz jest bardzo precyzyjnym elementem. Im mniejsze otwory i dokładniejsze dawkowanie paliwa, tym większego znaczenia nabiera jego czystość. Dlatego zdecydowanie wolimy działać profilaktycznie niż czekać na moment, kiedy zabrudzenie zacznie wpływać
na pracę silnika” – tłumaczy Szymon Grabe-Zaremba.
Dlatego stosujemy konserwację układu paliwowego?
Podczas okresowego serwisu możemy zastosować profesjonalne preparaty dodawane bezpośrednio do paliwa.
Ich zadaniem jest wspieranie czystości układu paliwowego, ochrona przed osadami
oraz konserwacja precyzyjnych elementów układu wtryskowego.
„Klient często pyta nas, po co wykonywać dodatkową usługę, skoro samochód pracuje prawidłowo. Odpowiedź jest prosta: właśnie wtedy jest najlepszy moment. Profilaktykę wykonujemy po to, żeby samochód jak najdłużej pracował prawidłowo” – podkreśla ekspert.
Profilaktyka podczas jednej wizyty w Škoda Plichta
Konserwacja układu paliwowego jest elementem pakietów serwisowych Škoda Plichta.
Łączymy ją między innymi z czyszczeniem magistrali olejowej, dzięki czemu podczas jednej wizyty możemy zadbać zarówno o układ odpowiedzialny za dostarczanie paliwa,
jak i o warunki pracy oleju chroniącego silnik.
To szczególnie warte rozważenia w samochodach jeżdżących głównie po mieście, pokonujących krótkie dystanse i eksploatowanych w zmiennych warunkach.
„Nie chcemy przekonywać kierowców, żeby zaczęli bać się paliwa E10. Chcemy zwrócić uwagę na coś innego: współczesny układ paliwowy jest bardzo precyzyjny i warto regularnie o niego dbać. Tak samo jak dbamy o olej, hamulce czy klimatyzację” – podsumowuje Szymon Grabe-Zaremba.
Przy kolejnej wizycie w Škoda Plichta zapytaj doradcę o konserwację układu paliwowego
i pakiety serwisowe zawierające tę usługę.
Przeczytaj również: Nie ryzykuj na drodze – jak dobrać idealne opony na zimę?
